Dzień piąty–książka, w której mogłabyś żyć

No to chyba na pewno “Anna Karenina” Lwa Tołstoja. Podchodziłam do niej dwa razy, a kiedy już przeczytała to doszłam do wniosku, że kocham ten klimat, kocham te stroje i kocham takie romanse z bogatym zapleczem obyczajowo-społecznym (czy jak to się tam nazywa).

*Byłam na tyle zauroczona Anną, by uczynić ją główną postacią mojej prezentacji maturalnej o dramatach małżeńskich w literaturze.

anna k

4 uwagi do wpisu “Dzień piąty–książka, w której mogłabyś żyć

    1. A ja lubię – znam wszystkie książki Austen. Niektórzy mówią, że nie świadczy to o mnie najlepiej, ale co tam – lubię i tyle.:D Co poradzę..;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s