Każdy ma przeszłość

 

Zrobiłam dziś zdjęcia. Moja twarz wygląda dziwnie. To przez to, że przytyłam przez ostatni rok? Jasne! Wpieprzałam, co się dało i kiedy się dało. Więc tam – na ewentualne studia pójdę z takim zdjęciem. Wyglądam jak nie ja.

Paramore Radio na Pandorze poprawia mi humor. Nie wiem, co mi jest. Siedzę, oglądam “Pamiętniki wampirów” (takie guilty pleasure), piję herbatę na zmianę z kawą, doprawiam się lekami. Dawno tak nie było. Jakby tak popatrzeć i pomyśleć przez chwilę na spokojnie to nie było tak od czasów gimnazjum. Wszystko na raz: smutek, radość, złość, leki, kawy, piwa.. Nie wiem, kiedy mi się to znów stało.

Znalazłam dziś stary, bardzo stary pamiętnik. Jakby to powiedziała Lisabeth Salander – z czasów, w których stało się Całe Zło. Jeszcze raz przeczytałam jak poznałam Jego, jak się czułam. Byłam taka dziecinna, nie mogę tego czytać. Na końcu trzeciego zeszytu pojawia się Bartek. Niczym światełko w tunelu. Szłam do niego jak ćma, pomógł mi tylko po to, by mnie zawieść. A przecież obiecywał mi gwiazdy z nieba i bajeczną przyszłość. Czy oni zawsze będą żerować na mojej naiwności?

Rozładował mi się telefon – nie zauważyłam, bo ostatnio rzadko z niego korzystam. Nikt nie pisze, nikt nie dzwoni. Muzyki słucham na komputerze (on się nie rozładowuje). Okazało się, że tylko operator sieci PLAY mnie kocha. Kocha mnie na tyle, żeby wysłać mi jakiś bezsensowny komunikat o równie bezsensownych zniżkach. Dziękuję.

Na prawdę nie wiem gdzie się ulotniło to szczęście ostatnich dni, miesięcy. Było dobrze. Po raz pierwszy od 2 lat. A teraz jest tak jak było i nie jest mi już dobrze.

Popatrzyłam się na swój pokój i pomyślałam, że nie zaproszę tu już nigdy Bartka. Że nie zaproszę tu już nigdy Mastera. Że nie zaproszę tu już nigdy Babci. Że już nigdy nie zobaczę ich w całkiem nie moim, ale moim pokoju i że żadne z nich już nigdy się na mnie nie popatrzy z życzliwością. Ludzie odchodzą. Mówi się, że dorosłość polega na rozumieniu zmian i na akceptowaniu faktu, że ludzie odchodzą –  w jakikolwiek sposób.

Więc nie jestem dorosła. Pytanie brzmi – czy kiedykolwiek chciałam być dorosła? czy ja w ogóle wiem, co to znaczy?

2 uwagi do wpisu “Każdy ma przeszłość

  1. oj tam, pojęcia:) stajemy się mądrzejsi (o doświadczenia), angażujemy się w coraz poważniejsze sprawy (studia, praca, kredyt, dziecko, czy co tam komu potrzeba) i świat widzi w nas dorosłych. taka etykietka:) a tak naprawdę dziecko pozostaje w nas na zawsze. i bardzo dobrze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s