To będzie piękny koniec świata

Są filmy, do których trzeba się zebrać mentalnie i po prostu je obejrzeć. Podchodzi się do tych filmów z ciekawością, zaczyna się je oglądać, ale po kilku minutach zatrzaskuje się (w moim przypadku) komputer i zajmuje czym innym. Te filmy krążą po naszym umyśle, a także po filmwebowym koncie, zwracając uwagę dobrą obsadą, zdjęciami i reżyserem.

Nie od dziś wiadomo, że lubię kino skandynawskie. Nie wiem czemu, ale coś w skandynawskich filmach jest takiego, że kiedy już przebrnę przez pierwsze kilkanaście minut to nie jestem w stanie się oderwać. Moja mama wręcz ich nie cierpi. Jej próba obejrzenia “Polowania” była dramatyczna, wypełniona licznymi przerwami, wyjściami na zakupy i w końcu pytaniem czy może sobie odpuścić, bo ona tego nie rozumie, co tu jest takiego super-hiper i czym się tak zachwycam.

Skoro nie była w stanie dotrwać nawet do połowy “Polowania” to nie wiem, czy dałaby radę obejrzeć początek “Melancholii” Larsa von Triera. Bo każdy, kto oglądał wie, że początek tego filmu jest dziwny i przeraźliwie długi. Do tych  8 minut podchodziłam 4 razy i wczoraj nareszcie udało mi się obejrzeć ten film.

Cała prawda jest taka, że film “ryje banię”. Psychologiczne kino duńskiego reżysera von Triera nie jest łatwe, miłe i przyjemne. To nie film, który ogląda się gotując fasolkę po bretońsku. To film, który jest trudny, bo jego bohaterowie mają tak skomplikowane osobowości, że czasem ciężko je zrozumieć. Kochający pan młody (w tej roli Alexander Skarsgard – ten uśmiech…), pragnący przychylić pannie młodej nieba (tu Kirsten Dunst). Psychiczna panna młoda, jej siostra, przerażona zbliżającą się zagładą.. Cała atmosfera, scenografia i przede wszystkim gra aktorska są ciężkie do ogarnięcia.melancholia-film-zdjecie-4

“Melancholia” to film katastroficzny. Tak na prawdę o tym ma być, ale dla mnie jest trochę pourywany. Pierwsza część nie ma nic wspólnego z przybliżającą się do Ziemi nieznaną planetą. Tam jest dziwne wesele, równie dziwna panna młoda i nieszczęśliwy w rezultacie pan młody. Dopiero druga część pokazuje, co czeka ludzkość.

Jeśli miałabym powiedzieć, co myślę o tym filmie to powiedziałabym, że von Trier wykonał kawał dobrej, piorącej mózg roboty. Umiejętnie zbudował napięcie i kiedy doszło do sceny finałowej to czułam się jakbym była w tym filmie i razem z bohaterami czekała na zagładę. Serce na zmianę zamierało i za szybko biło, w głowie miałam pustkę, a ręce były zimne.

Bo kino katastroficzne ma przerazić, w inny sposób, niż horror czy thriller, ale ma przerazić. Trzy osoby (dziecko i dwie dorosłe kobiety) siedzące pod kilkoma patykami na krzyż, trzymające się za ręce i utrzymujące w niewiedzy dziecko – na tle błękitnej planety pożerającej Ziemię.. Mówcie, co chcecie, ale mnie to przeraża.

Bez tytułu

6 uwag do wpisu “To będzie piękny koniec świata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s