Zakręcona mocno kroatystycznie

A teraz krótka wizyta w Chorwacji, a dokładniej w Zatonie, kilkanaście kilometrów od Dubrovnika. Jest ciepło, lecz przyjemnie. Trzeba przyznać, że o wiele ładniej niż w Czarnogórze. Nie, nie wybrzydzam. Ja po prostu stwierdzam, że tak jak Warszawa ma swój napis “Zakochaj się w Warszawie” to Chorwacja powinna mieć swój. Coś w stylu “Zakochaj się i padnij na miłość w Chorwacji”.

Co prawda, jedziemy do domu już pojutrze, ale jeszcze dziś i jutro czeka nas wycieczka do Dubrovnika. I tu Wam powiem: wszystkie zachwyty dozwolone! Kurczę, to miasto jest przepiękne. Powala budynkami, wyślizganymi uliczkami i tętniącym życiem. O Dubrovniku będzie pewnie cały osobny wpis – głównie złożony ze zdjęć (aparat ledwo zipie).

Co mogę powiedzieć w skrócie o Chorwacji? Że ją kocham. Że jak wychodzę co rano na balkon to mam z jednej strony góry, a z drugiej morze i to jest piękne. Że kulka lodów kosztuje tu 12 kun, czyli w przybliżeniu na nasze polskie pieniądze coś tak około 6-7 złotych, ale wygląda tak jak nasze dwie i pół (kupię loda i zrobię zdjęcie). Że tu się inaczej oddycha. Że tu się chce żyć. No i to, co ja lubię najbardziej – świeże owoce morza. Drogie, fakt, ale jakie pyszne!

DSCN0804

Takie widoczki z plaży. A woda.. MARZENIE!

DSCN0797

Brat znów wyraził zgodę na publikowanie swoich zdjęć. Zdjęcie jedno z kilku tysięcy pod tytułem “W poszukiwaniu kraba”.

DSCN0788

Aż szkoda będzie do Polski wracać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s