Hedwig’s Theme

Nad czym się dziś rozczulam? Nad ścieżką dźwiękową do Harry’ego Pottera i Zakonu Feniksa. Trzeba przyznać, że każdy kawałek jest dopracowany, perfekcyjny i pełen emocji. Dla takiego freaka jak ja to prawdziwe “coś”. Mam nawet płytę z muzyką. Właściwie to mam płyty ze wszystkimi dostępnymi soundtrackami.

No i płyty też mam. Z dodatkami, z wywiadami. I książki, ale te już nie trącą nowością. Okładki są zasadniczo nie do przebrnięcia (jedna jest przyklejona taśmą klejącą…). Ale to tylko znaczy to, że często je czytam.

Mama mówi, że za często. A ja przyznaję jej rację i wspominam z uśmiechem jak zamiast czytać szkolne lektury – czytałam po raz enty Harry’ego.

Teraz też sobie poczytam – przy muzyce z piątej części.

 

To znają wszyscy fani.🙂

8 uwag do wpisu “Hedwig’s Theme

  1. Też za często czytałam Pottera😛 Na tyle często, że teraz, mimo że nie czytałam o nim książek od jakichś sześciu lat (no, pomijając „insygnia śmierci”), nadal nie jestem w stanie ich przeczytać.
    A kiedyś miałam nawet specjalny zeszyt na wycinki z gazet o Harry’m Potterze😀

    1. Ja też! Moja mania była tak daleko posunięta, że jak widziałam w gazecie choćby najmniejszy artykulik o Harrym to naciągałam mamę, żeby tę gazetę kupiła i dała mi wyciąć raptem kilka zdań. Biedna ona..:)

      1. Ja naciągnęłam dziadka na Nesweeka z gołą babą na okładce bo w środku był artykuł o 3 części filmu😀 Swoją drogą do tej pory mam tą gazetę gdzieś u rodziców😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s