W punktach o finale Czystej Krwi

“Ten odcinek nie powinien się nazywać Save the population, lecz Save Sookie.”

Kolejny sezon Czystej Krwi dobiegł końca i to jest fakt – dobrze, że się skończył, zanim skończyłam się ja. Pamiętam pierwszy sezon, drugi, trzeci i czwarty jako ogarnięte, na prawdę warte ogarniania co tydzień sezony. Po czwartym przyszedł kiepski piąty i miałam nadzieję, że szósty nie pogrąży serialu. Niestety- nadzieja matką głupich jest… Minęło dziesięć słabych odcinków z lekkimi przebłyskami geniuszu. Dlaczego tak obojętnie? O tym w dziesięciu punktach.

1. I wtedy nastał dzień. Pomijając krótką rozmowę Alcide’a z Sookie, odcinek zaczyna się od wesołego post-obozowego obrazka. Beztroskie wampiry brykają wesoło po trawniku przed rezydencją Wampira Billa. Po wiekach ciemności wreszcie mogą nacieszyć się słońcem. Jak przystało na Czystą Krew, z tej okazji możemy pooglądać sobie nagie ciała, a w tle zawsze majaczy dziko pieprząca się para.

Plus: Sceny z Pam. Pam kładąca się na trawę i wdychająca jej zapach. Pam robiąca gwiazdę jak mała dziewczynka. Pam ściskająca Sookie na powitanie.

2. No longer Billith. Po utraceniu magicznych mocy Lilith, Billith przestaje istnieć i powraca jako skruszony Bill wyglądający z okna na Sookie. Szczerze, to jego postać jest opatrzona u mnie wysokim ryzykiem pierdolnięcia w ekran za każdym razem, kiedy się na nim pokazuje. Mimo to, już nie magiczny Bill odczuwa boleśnie swoje sumienie, kiedy zdaje sobie sprawę, że wykorzystał Sookie. Jego drogą, kochaną, jedyną Sookie…

3. “Proponuję chodzenie”. Sookie zawarła umowę z Warlowem, wróżkowym wampirem, która polegała na wymianie – krew Warlowa dla uwięzionych w obozie wampirów w zamian za ślub. Ale nagle, kiedy wampiry wyrwały się z objęć śmierci, Sookie zmieniła zdanie – przecież Warlow może być częścią Bon Temps.

Plus: Na szczęście Warlow nie jest głupi i nie godzi się na fanaberie naszej blondyneczki. Przywiązuje ją do ślubnego kobierca, ale jeszcze przed tym Sookie otrzymuje siarczysty policzek.

4. Komisja ds. ratowania Sookie z opałów. Bill dostał już opierdol od Jasona i ci dwaj, razem z miejscowym szeryfem i jego córką oraz Violet przygotowują się do odbicia wróżkowego zakładnika. Broń, drewniane, zaostrzone kołki, specjalne naboje i wojownicze miny jakoś mnie nie przekonują. Szczerze, odkąd na horyzoncie pojawił się Warlow to moim jedynym życzeniem było, żeby Sookie została tym dziwacznym wampirem. “I przede wszystkim – żeby nie było MIAŁ-KIE!”

5. I wtedy wyłania się Magiczny Dziadek. Z portalu umieszczonego w łazience, w której dopada Sookie Warlow, wyłania się mokry Dziadek rodzeństwa Stackhouse. Heroicznie ratuje wnuczkę z opałów, jednocześnie pomagając Jasonowi w zakołkowaniu Warlowa. Rodzeństwo zaś wyciąga z wdzięczności Dziadka do normalnego świata i w tym momencie dochodzę do wniosku, że gorzej już być nie może.

Plus: Przed otworzeniem portalu, Warlow jeszcze raz próbuje przetłumaczyć Sookie do rozumu. Niestety, dziewczyna jest nieprzejednana. A przecież on jest taki HOT!

I tu następują bardzo ważne sceny. Po śmierci Warlowa, ze wszystkich wampirów, które mają jego krew w systemie, ucieka słońce. To mi się, cholera, podoba! Więc patrzymy jak światło wychodzi z Billa, Jessicy i jej chłopaka oraz…

6. Nie damy Skarsgardowi dużo do powiedzenia w finale. Doszliśmy do połowy odcinka, a jeszcze ani razu nie widzieliśmy Erica – bądź, co bądź, był w obozie przez Billem i zdążył wypuścić więźniów, więc myślałam, że dostanie jakiś porządny finał. Niestety, jedyne, co możemy zobaczyć to genitalia, płonącego wśród szwedzkiego śniegu, Wikinga. Nie mam nic przeciwko, ale serio?! Chcecie uśmiercić jednego z lepszych bohaterów tego serialu?

Plus: Jedyne, co jestem w stanie docenić to to, że przynajmniej w ogóle zobaczyliśmy Erica w finale. Przypominam, że aktor grający jego rolę miał podpisany kontrakt na 6 sezonów, więc na dzień dzisiejszy nie wiadomo, co stanie się dalej i czy w 7 sezonie Czystej Krwi Alexander Skarsgard ponownie dołączy do obsady. REFRESH! TV Line poprawiło mi humor. Z przeprowadzonego przez nich wywiadu wynika, że Eric wróci do swoich fanów w 7 sezonie lecz nie będzie w dobrym stanie. Najważniejsze, że wróci!

7. And God bled. Bill napisał książkę. Jakie to amerykańskie. Nic nie mam do Ameryki, ale przy okazji oglądania Billa jako autora bestsellera przypomina mi się Annie Wilson z 90210, która napisała książkę o tym, jak była wysokiej klasy prostytutką. W obu przypadkach czuję się zawiedziona i jakoś tak sprowadzona do parteru. Bill wyspowiadał się przed całym krajem o tym, co działo się przez kilka burzliwych chwil, kiedy gubernator zapałał rządzą zabijania wampirów.

8. Gdzie się podział 4 sezon?! Przez ostatnie kilka odcinków można było odnieść wrażenie, że reżyserzy CAŁKOWICIE zapomnieli o wydarzeniach sprzed dwóch sezonów. Gdzie się podział związek Sookie i Erica? Czyżby chciano nam, widzom, delikatnie zakomunikować, że to już całkowita przeszłość? Bo tak to odczuwam. A szczególnie, kiedy patrzę na tęczowy związek Sookie z Alcidem, który obserwujemy po napisie “6 moths later”. Czuję się zawiedziona.

I tu nadchodzi Jason i Violet. Coś, co bardzo mi się podoba. Pokręcona Violet i zawsze pakujący się w dziwne związki Jason. Mam ochotę oglądać ich w następnym sezonie. O ile nikt tego wątku nie popsuje.

9. Togetherness! Okazuje się, że przez pół roku mieszkańcy Bon Temps ogłupieli. Zachciało im się zjednoczenia z wampirami. Od teraz każdy człowiek, każda rodzina POWINNA być pod opieką wampira, który będzie ich chronił. Ale pamiętajcie – tylko ZDROWEGO wampira, bo są też chore, zakażone wirusem specjalnej wampirzej żółtaczki. Wy karmicie waszego wampira, a on was chroni. A ja dochodzę do wniosku, że taniej wyszłoby trzymać kilka zdrowych piesków, takich w stylu “Zjem ci dupę i nawet nie poczuję”…

Plus: Sookie ma zdrowe podejście do całego tematu. Ogólnie jest na “nie”, bo przecież to wszystko jest chore i razem z Alcidem odmawiają Billowi, który najwyraźniej bardzo chciałby oddać dziewczynie przysługę i za kilka małych łyczków jej wróżkowej krwi – chronić ją i jej ostrzyżonego (nareszcie!) wilkołaka.

10. Panie burmistrzu..? Sam Merlot, właściciel baru, zostaje burmistrzem. Jego kobieta jest w ciąży, a on sam najwyraźniej sprzedał swój bar Arlene Bellefleur – kelnerce.  Arlene straciła pół roku temu męża, ale nie wygląda na pogrążoną w żałobie. Z radością gości mieszane towarzystwo na wielkim grilu, na którym już niedługo pojawią się…

Zawirusowane wampiry. To jest ten moment, w którym można przewidzieć, że przez cały przyszły sezon będzie lała się krew, Bill będzie na zmianę wściekły i zaniepokojony, a Sookie trzeba będzie ratować z opałów. Może wreszcie wystrzeli tą magiczną kulkę i będzie zabawa?

Ale, ale–trzeba przyznać, że muzyka na koniec była świetna!

A ja i tak chcę Erica…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s