Z rodziną najlepiej na zdjęciu

Kiedy patrzę na moją mamę to mam wrażenie, że ona nie jest zmęczona pracą czy domem, ale wymyślaniem wszelakich teorii spiskowych. Jej ulubiony rodzaj – spiski rodzinne. Jej ulubiony winny – Dziadek.

Kiedy umarła Babcia, Dziadek zdecydował, że nie jest mu dobrze tu i że chce się wyprowadzić. Popierałam go od początku w tym pomyśle. W przeciwieństwie do mojej mamy, która doszła do wniosku, że jak tak można i w ogóle to co on sobie wyobraża. Bo ona myślała, że zostanie zapytana o zgodę przez własnego ojca.

Dziadek od kilku miesięcy zastanawia się, gdzie się wyprowadzić, ale widzę, że nadal się waha i wiele w tym jego wahaniu jest z tego, co mówiła mu mama. Wczoraj przyszedł do nas na kawę z pomysłem. Pomysłem, który pokazał mi, że nic nie wiem o własnej matce.

Zaproponował, że sprzeda mieszkanie i wyremontuje nam poddasze, a następnie na nim zamieszka. Dosłownie brzmiało to tak: “Ja bym sobie wyremontował i moglibyśmy sobie z Leną tam mieszkać”. Mama zamarła i widziałam w jej oczach coś pomiędzy paniką, szokiem, a ostrym wkurwieniem – takim w stylu “Facet oblał mi sokiem wiśniowym nową białą bluzkę i jeszcze głupio się uśmiecha”.

Pomysł umarł w chwili, gdy mama naskoczyła na Dziadka, że on nie może mnie w ten sposób izolować od rodziny, że to jest chore, że co to za odjazdy z dzieleniem rodziny i odcinaniem mnie od innych. Dziadek próbował się bronić, ale niestety – moja mama minęła się z powołaniem i zamiast iść na prawo i zostać prokuratorem, poszła na pedagogikę i wyżywa się na 7-latkach. Dziadkowi zrobiło się przykro jeszcze bardziej, kiedy mama zaproponowała mu, że przerobią z ojcem dla niego stary garaż. Tym razem to w Dziadka oczach widziałam emocje, ale było to zdziwienie, smutek i coś w stylu “czy ona na prawdę chce mnie umieścić w garażu?”.

Dziadek sobie poszedł i w tym momencie padło zasadnicze pytanie “Co to za pomysł Dziadek ma z tą przeprowadzką do nas?”. Dawaj się tłumaczyć. Poległam. A przynajmniej stanęło na remisie.

Mama wypomniała, że on się jej w ogóle nie pyta czy może mi coś kupić, nie mówi jej ile daje mi pieniędzy, że czemu uparł się, żeby razem z nimi, rodzicami, finansować moje studia, że spędzam u niego dużo czasu, a jak ona przychodzi to zaraz idzie, bo nie mają o czym rozmawiać i że zaraz się sprzeczają.

Jakbyście mieli wątpliwości: tak, to moja wina. Moja wina, że Dziadek kupił mi komputer, później dostałam tablet, miesięcznie daje mi kasę, bo wie, że z 60 złotych miesięcznie od rodziców to mało co da się zrobić, a nie zawsze da się dorobić. Moja wina, że Dziadek nie lubi ojca i że go unika, że nie mówi o nim dobrych rzeczy ani go nie chwali. Że jest konfliktowy, uparty i ma swoje zdanie. Że nie znosi bałaganu i że krytykuje za każdym razem stan naszego domu (stary dom objęty kontrolą zabytków, datowany na XIX wiek).

Każdy zarzut próbowałam odbić, ale widocznie za głupia jestem.

Dziadek dziś znów przychodzi na kawę. A ja się zastanawiam kiedy dostanę wrzodów. Bo w takiej atmosferze to zdrowym być nie można…

2 uwagi do wpisu “Z rodziną najlepiej na zdjęciu

  1. sam tytuł tego postu mnie zaintrygował, bo kurde przez to jak mam w domu dawno do tego doszłam i już się nawet nad tym nie zastanawiam, niestety tak mi się trafiło że od kilku lat to i zdjęć z „rodziną” nie mam, zazdroszczę tym co mają jako tako normalnie bo strasznie mi brakuje choćby odrobiny normalności i standardu w domu, a tak żyję z nimi i marzę o tym by się wynieść, z moimi to nawet i do zdjęcia nie do końca, pozdrawiam i zapraszam
    http://www.vannzaws.wordpress.com

    1. Tytuł zaczerpnięty z powiedzenia, bo tak jak piszesz – czasem nawet do zdjęcia nie bardzo się da. Mam jedno czy dwa zdjęcia z rodziną i na obu wyglądamy nie za dobrze. Zamiast wszyscy razem to każdy sobie..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s