I co ja robię tu?!

Znacie ten moment, w którym czujecie, że pod tymi wszystkimi warstwami Wasz mózg kona w męczarniach przez głupotę, która dociera do niego poprzez patrzące na nią oczy? Ja właśnie tak się czuję.

O czym mowa? Jestem po żmudnym i niezwykle męczącym wybieraniu zajęć dodatkowych na studia i nie jestem nawet w stanie podziwiać inwencji twórczej większości tych całych ogunów. Tam przecież nic tak na prawdę przydatnego nie ma – same duperele. Wynalezienie 11 brakujących punków do mojego planu zajęło mi dłuższą chwilę. Nie chciałam iść na łatwiznę i wybrać pierwszych lepszych zajęć. W pewnym sensie zostałam za to ukarana.

Taka jest prawda, że znalezienie tych pięciu dodatkowych przedmiotów to nie jest ten rodzaj wysiłku, który chcę podejmować, ale niestety – studia. Już mi się odechciało. Studiów. Wykształcenia, które nic nie da. Bo patrząc po wielu opisach zajęć ogólnouniwersyteckich dochodzę do wniosku, że nie zmądrzeję. Przewiduję coś całkiem innego..

Przestałam liczyć momenty, w których chciałam uderzyć głową o blat biurka.

Szczerze to nie wiem, co wniesie do mojego życia “Wino w kulturze Śródziemnomorza” czy “Antropologia przesądu- czarownice”, ale mam nadzieję, że przynajmniej nie będę walczyła z nudą na każdych zajęciach.

 

I nadal nie mogę znaleźć tych zajęć BHP dla mojego kierunku. Chyba ich nie ma. A w planie są. Czyli powinny być w USOS-ie. Ale nie ma.

Maaaaaaaamoooooooo!!

9 uwag do wpisu “I co ja robię tu?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s