Kic–kic, studencie!

Dokwaterowali mi dwie dziewczyny z Białorusi. Dobrze, że jedna z nich mówi po polsku (zasadniczo to studiuje polonistykę..). Druga nie ogarnia i gada po rusku. Dochodzę w tym momencie do wniosku, że 3 lata rosyjskiego nie poszły na marne, bo przynajmniej rozumiem, co do mnie mówi.

Jutro inauguracja. Wyglądam sobie przez okno na drugi akademik i myślę, że tyle za mną. Kto by pomyślał, że tu dojdę. A co będzie jak skończę studia? Wtedy to się w sobie dopiero zakocham..

Tak w ogóle to powitałam sezon grzewczy z uśmiechem. I z jeszcze większym entuzjazmem patrzę na nasz pokój. Bo przecież mam łóżko tuż przy kaloryferze. A ja luuubię jak jest ciepło.

Do pełnego szczęścia potrzeba mi tylko czajnika. Muszę wyskubać z budżetu trochę kasy, bo bez czajnika ani rusz.Szeroki uśmiech

Jedna uwaga do wpisu “Kic–kic, studencie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s