Podziękowania

Dziękuję temu niskiemu blondynowi z mojego akademika za otworzenie mi drzwi swoją legitymacją. Gdyby nie ty, prawdopodobnie musiałabym szukać kogoś innego, bo pani z recepcji nie ogarnia, że nie mam czasu pójść do administracji i aktywować legitkę. Taki ból, że moje zajęcia kończą się równo z zakończeniem godzin urzędowania administracji na Kicu.

Dziękuję pani z księgarni Prusa naprzeciwko UW za to, że wygrzebała mi ostatni słownik polsko-chorwacki i vice versa. Dziękuję podwójnie, bo zwróciła mi pani uwagę na fakt, że studentom przysługuje zniżka. Zaoszczędziłam całe 2 złote. Przecież to chińska zupka jest!

Dziękuję panom policjantom, którzy pomogli mi zbierać zakupy pod Carefourem na Berezyńskiej. Co prawda mleko musiałam kupić nowe, ale całą resztę dało się poskładać. Co prawda zrezygnowałam z darmowej podwózki radiowozem, bo na horyzoncie romantycznie, z wdziękiem słonia, zamajaczyła 9, ale i tak dziękuję.

1234722_696770273683586_1291005265_n

3 uwagi do wpisu “Podziękowania

    1. Nie ma legitymacji – nie ma książekz BUW-u, nie ma wejścia do akademika, nie ma zniżek. Mamo, nie ma niczego. Życie się kończy. Legitymacja jest jak tlen.:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s