Jedno słowo: WOLNE!!

Koniec zajęć o 11.15, w drodze do akademika zakupy na cały weekend. Obładowana wpadam do pokoju, robię sobie wczesny obiad. Przy warzywach i rybie piszę wypracowanie na chorwacki i dochodzę do wniosku, że jest to bardzo mądry ruch. Zmywając naczynia marzę o pójściu spać. Śpię.

Wreszcie ogarnę paznokcie, stopy, angielski i pranie. Z papierosem w ustach posprzątam swoją część pokoju, wyjdę na spacer (ale to dopiero po praniu, bo aktualnie nie mam się nawet w co ubrać…) i podleję Zbysława. Przeczytam jakąś mądrą książkę.

A może po prostu obudzę się jutro rano, wstawię pranie, odbiorę pranie, rozwieszę pranie i pójdę spać?

Szczerze – oba scenariusze są prawdopodobne, ale bardziej stawiam na ten drugi. Gdyby moją aktywność można było przełożyć na temperaturę to w tym momencie zamarzliby ludzie z Syberii.

 

Ale WOLNEEEEEE!!

9703_f1fb

2 uwagi do wpisu “Jedno słowo: WOLNE!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s