Based on real events

Odebrałam dziś karnet. Pierwsza wyprawa – środa po lektoracie, bo mam chwilę wolnego. Muszę się ogarnąć.

Tak dziś szłam przez park na Szczęśliwicach i przypomniałam sobie, co tak bardzo mi się tam podobało, kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami w Warszawie. Moja mama mówi, że dla niej Grochów ma urok. Dla mnie urok mają Szczęśliwice. Jest tam coś takiego, co sprawia, że chce mi się uśmiechać. A może to po prostu sentyment?

1054_997d

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s