Stuk-stuk-stuk

Jestem. Wróciłam. Co więcej napisać? Może to, że wracałam z Metro Wilanowska do Wiatracznej ponad godzinę. Dlaczego? Bo chciałam uniknąć dymu w Centrum. I ominęłam. Ale to jak się namarzłam na przystanku to moje.

W domu było całkiem spoko. Co dziwne, zostały zaznaczone nawet moje imieniny. Co dziwne, było to coś na kształt święta. Miałam wrażenie, że ktoś tam się za mną stęsknił. Ilość promili we krwi była całkiem znaczna. I zmiksowana.

A teraz znów chorwacki. Stęskniłam się za moim akademikowym łóżkiem, za moją współlokatorką, za tym bytowaniem tutaj. Ogólnie za wszystkim. Tak, chciałam tu wrócić.

6227_5d76_390

3 uwagi do wpisu “Stuk-stuk-stuk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s