W punktach o 31 grudnia

To kiedy robimy sylwestra?

 

1. Kolejki w sklepach – spędziłam w Lidlu prawie godzinę, z czego tylko 10 minut na wyborze rzeczy, które mogłabym ewentualnie spożyć na bardzo prawdopodobnym kacu dnia jutrzejszego. Kolejka, w której stanęłam, ciągnęła się od lodówek, przez warzywa, konserwy, musztardy, sosy i makarony. Jak można się domyślić – dołożyłam jeszcze to i tamto do koszyka. Siła marketingu. A może siła nieporuszającej się do przodu kolejki?

33

2. Kreacje – czyli moment, kiedy zasilamy wysokobudżetowe sieciówki, szastając kasą na prawo i lewo tylko po to, by wyglądać oszałamiająco przez ostatnie kilka godzin starego roku i kilka pierwszych nowego. A ja występuję dziś w dżinsach i ulubionej koszulce.

4837_2fbc_500

3. Imprezy ze znajomymi – musze przyznać, że tegoroczny sylwester będzie bardzo podobny do poprzedniego. Znów zamiast całej masy znajomych, goszczę u siebie jednego znajomego, z którym będziemy doprowadzać się do stanu nieprzyzwoitego upojenia alkoholowego.

62

4. Fajerwerki – czyli setki tysięcy złotych, które o północy rozbłysną na niebie w różnych częściach naszego pięknego kraju. A gdyby tak zaoszczędzić? No dobra, o czym ja tu pieprzę…

0046_0259_500

5. Postanowienia noworoczne – bo przecież wszyscy od jutra odstawimy kawę, fast food-y i materializm. Na siłowni nie będzie wolnego miejsca, bo wszyscy się rzucą na bieżnie czy atlasy z silnym postanowieniem zrzuceniem tego i owego z brzusia/udek/tyłka. Nic nie mówię o tych, którzy obiecają sobie dziś, że będą bardziej kreatywni, że będą się doskonalić i przestaną przesypiać życie. Z oczywistych powodów pominę postanowienie “od nowego roku będę się pilnie uczyć”…

4947_8608_480

6. Sesja – za 28 dni pierwszy egzamin. Czy potrzeba coś więcej mówić na ten temat?

4814_6c47_610

 

Ale wiecie, co jest fajnego po Nowym Roku? Filmy. Bo czeka mnie kilka wypraw do kina na kilka filmów, których nie przegapię. Już 3 stycznia premiera Wilka z Wall Street (znów, jak ostatnia naiwna, będę się łudzić, że DiCaprio dostanie po tym filmie Oscara…), Porachunki (premiera już była – 27 grudnia), Pod mocnym aniołem (Smarzowski, więc jak mogłabym NIE iść) i Jack Strong (dopiero w lutym, ale Pasikowski, czyli styl sam w sobie), obie części Nimfomanki (Lars von Trier – zawsze) oraz Wkręceni (kolejna polska produkcja, której wyczekuję).

 

W tym momencie życzę Wam, żeby 2014 był tylko lepszy i żebyście szybko się przestawili i nie musieli przeprawiać trójki na czwórkę przez następny miesiąc czy dwa.

I pamiętajcie, sól przez lewe ramię, o północy trzeba kogoś pocałować, a ogólnie to próg powinien pierwszy przekroczyć jakiś facet. Lub, jeśli ktoś nie woli, po prostu bawcie się dobrze! Macie moje błogosławieństwo.

Ina wraz z Mocarzem

4 uwagi do wpisu “W punktach o 31 grudnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s