Taki znaczny smuteczek

To nie jest mój tydzień. Zdecydowanie mam wszystkiego dość. Chcę wyparować. Mogę? Da się?

1. Sytuacja w akademiku – czyli spory o to, jak powinna wyglądać cisza nocna. Dyskusja stanęła na tym, że współlokatorka będzie się wyprowadzać.  A ja już zbieram hajsy. Na celebracyjne piwo. I na dodatkową opłatę za pokój.

2. Sesja – czyli terminy zostały rzucone. Problem jednak w tym, że nie mam nawet jakieś większej ochoty sięgać do książek, bo najzwyczajniej w świecie nadal nie jestem pewna czy chcę studiować to, co studiuję.

3. Pogoda – czyli śnieg jak co roku zaskoczył Inę. Zimno, pada, wieje, a rano na przystanku jest tragedia. Katastrofa wręcz.

4. Bóle głowy – czyli o tym jak potrafię przespać całe popołudnie, bo nie jestem w stanie usiedzieć. Mogłabym chodzić po ścianach. Po suficie. Odbijać się od budynków. Turlać się. Cokolwiek. Po prostu moja głowa mnie nie lubi.

 

Zdałam sobie dziś sprawę, że pierwszy raz mam takich normalnych znajomych. Znajomych, którzy jakoś tam się o mnie troszczą, których interesuje to, co robię, co mówię i jak się czuję. Którzy chcą dobrowolnie spędzać ze mną czas i nie obrażają się o byle pierdoły. Którzy nie wyciągają ze mnie wszystkich złych rzeczy, dzięki którym się nie pogrążam. I wiecie co? Przeraziło mnie to. Bo ogarnęłam, że nigdy jeszcze tak nie było, żebym czegoś takiego nie spieprzyła.

 

Chyba mi smutno. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Nawet płakać się nie chce. Niech ten tydzień się skończy. Niech skończy się miesiąc. Bo w tym momencie wiele rzeczy zrzucam na obecną atmosferę w pokoju. A będzie lepiej jak zostanę w nim sama. Bez drugiego człowieka.

11 uwag do wpisu “Taki znaczny smuteczek

  1. Nie pękaj.
    Jeśli poprawi Ci to nastrój, to możesz jutro przyjechać do mnie do szkoły, będziemy mieć trzeci dzień chlania wódy* i pieczenia tostów. I jeszcze ubieranie sal, bo jakaś studniówka chyba jest w sobotę.

    * To znaczy ja nie. Oni.

      1. Mam już wystarczająco dużo nałogów i nie stać mnie na kolejne.
        Te konta premium na stronach z koreańską pornografią są strasznie drogie.

  2. ad. 4 Pani droga Ino, pójdzie do okulisty w pierwszej kolejności
    ad. 1 szczerze nie znosiłam mieszkać w akademinku, a było na cztery w pokoju i jedna łązienka na piętro
    ad. 3 to dobry moment na zmianę, ale zalicz co się da, może się przyda na innym kierunku
    ad. 2 no cóż, za dwa miesiące wiosna😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s