“A teraz udawaj, że jesteś zaskoczona!”

Skoro czas jest wolny to czemu tak szybko mija?

Przerwa międzysemestralna minęła i już jutro pierwsze zajęcia. Sesję przetrwałam. Można powiedzieć, że obyło się bez większych dramatów. Czeka mnie jedna poprawka w marcu, ale bez paniki. To to, na co nie starczyło mi czasu. I siły. I ambicji też trochę – przyznaję (zawstydzenie – level master). Ale historia nigdy nie była moją mocną stroną…

Byłam w domu tydzień. Odpoczęłam. Poświętowałam ze znajomymi na zapas swoje urodziny, bo nie będziemy widzieć się w ten piątek (dziękuję tym cudownym ludziom, którzy zrobili mi całkiem spodziewaną imprezę-niespodziankę, bo było lepiej niż zawaliście!). Pogadałam z Dziadkiem. Pograłam z bratem. Z rodzicami nawet byliśmy dla siebie mili – może dopiero zaczynamy się teraz tolerować po tych latach przepychanek, robienia sobie nawzajem na złość i sprawiania, że odechciewało się wracać do domu? Nie wiem. Faktem jest to, że odjeżdżałam do Warszawy zadowolona. Pierwszy raz nie było źle.

Stęskniłam się za moimi znajomymi z Instytutu. Te przytulania na środku ulicy, te piątki, buziaki, uśmiechy, piwa, czipsy i wygłupianie się do późnej nocy przy piosenkach Gosi Andrzejewicz. Tam chyba gdzieś leciała w międzyczasie “Filiżanka” nawet… Tak, zdecydowanie ubiegła noc była pełna głupot.

Plan mam lekko wybuchowy. Poniedziałki nadają się do rozstrzelania, wtorki do ciężkich prac na odludziu, środy się ostały, ale czwartki załamują. Po czym przychodzą eleganckie, lekkie piątki. Zajęcia całkiem ciekawe, a przynajmniej tak sobie wmawiam. Bo nadal potrzebuję się przekonywać co rano, że jest ok.

BO JEST!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s