The day between the soil and the sky

Chwilę mnie nie było. Chyba potrzebowałam się zresetować, ustalić, co chcę od siebie, od życia, od innych (wiem – co można chcieć od innych…). Kilka rzeczy się zmieniło. Ja się zmieniłam.

Wszystko jest jakby inne. Nawet pogoda podupadła i piździ złem za oknem. A już miała być wiosna i miałam się uśmiechać.

Trochę jakby schudłam, trochę mam jakby mniej pryszczy (kiedy to się wreszcie skończy…). Wykończyłam moje ulubione trampki i wyczuwam wyprawę na zakupy w nadchodzącym tygodniu. Ale jakoś mnie to nie zajmuje. Nic mnie ostatnio nie zajmuje. Nawet nowy sezon Suits!

No cóż. Żyćko.

 

Update:Wordpressowa statystyka mówi, że przez ostatnie 3 tygodnie zawsze ktoś się tu zjawiał. To miłe.

3 uwagi do wpisu “The day between the soil and the sky

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s