Tyjemy w brzuszek all over again

W przerwach między słuchaniem Ani Dąbrowskiej, a omijaniem burdelu mojej współlokatorki – oglądam “Wesele”. Po raz pierdyliard tysięczny. Wczoraj oglądałam “Jak się pozbyć cellulitu”. Wieczorem obejrzę.. Nie wiem co. Ale chyba kupię sobie czpisy. I piwo.

Patrzyłam dziś na Gumtree po ofertach wynajmu pokoju w Warszawie. Światełko nadziei się pojawiło, bo ceny są w miarę rozsądne i na moją kieszeń. Często tylko lekko ponad to, co płacę teraz w Kicu. A w Kicu jest jak jest. Może od nowego roku akademickiego powinnam wynająć sobie pokój i pożegnać się z syfem, paleniem światła o jakiś dziwnych nocnych porach, wizytach Brzydala o każdej porze dnia i nocy?

Będę miała całe wakacje na przemyślenie tego planu. Plusy i minusy, zalety i wady, rozliczanie budżetu…

10269359_725446800831293_5492106613546408221_n

Nigdy nie jadłam pizzy “na węża”.

2 uwagi do wpisu “Tyjemy w brzuszek all over again

  1. Hmm, nigdy nie jadłam pizzy sama… (a trza było zrobić takie postanowienie noworoczne :D)
    Trzymam kciuki za ten pokój, i w ogóle, to powinni Cię kanonizować, ja już dawno miałabym na sumieniu trupa zakopanego gdzieś na mieście na Twoim miejscu. Ewentualnie dwa, jeśli by w to wliczyć brzydala.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s