A jutro będzie…

Przede mną ostatni egzamin – ustne dzieje regionu. Może być dobrze, może być słabo. Do tej pory zebrałam tylko jeden wrześniowy termin, miałam tak wiele szczęścia, że nie wiem tak na prawdę, co się działo, bo jedna osoba nie może mieć aż tyle fartu. W każdym razie – jutro o 9 zepnę się w sobie maksymalnie i postaram się jakoś prześlizgnąć.

To będzie również ostatni dzień, w który będę widzieć się z Patrykiem. Każdy plan na wspólny weekend został pokonany przez regaty. No cóż, nie powinnam niczego oczekiwać. Jakby się na to wszystko popatrzeć to i tak dostałam o wiele więcej, niż myślałam, że otrzymam. Tak – będę smutnieć od nowa.

Czymać kciuki! A z drugiej strony – mehh, to tylko drugi termin wrześniowy w najgorszym przypadku. Morale upadły. Leżą i się ze mnie śmieją. A ja śmieję się z nich.

madness

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s