(Nie)moralność

Jutro wyjazd do Warszawy❤

W domu oficjalnie jestem już wyzbytą jakiejkolwiek przyzwoitości. No bo jak mogłam nie przedstawić swojego chłopaka rodzicom (tylko po to, by mogli go skrytykować, co i tak zrobili, znając tylko jego imię i wieku)? No bo jak tak mogę spokojnie pakować walizkę i do niego jechać na więcej niż 2 dni- co na to jego rodzice? Nie chcę krytykować, nie chcę też mówić, że o ho ho ile to ja mam lat i jaka jestem bardzo dorosła (kto w moim wieku jest, no błagam), ale moja mama przywoziła mojego ojca do swoich rodziców bez pytania, stawiając ich przed faktem dokonanym. Dodam, że nie zostawiłam im do odchowania dziecka będąc jeszcze w liceum. Staram się rozumieć, staram się ogarniać to, że rodzice nie tolerują mojego stylu życia, że jest im on obcy (czy aż tak do końca?), ale kiedy dzień przed wyjazdem zaczynają psuć mi humor to zaczynam się sprzeciwiać. Może nie powinnam, nie wiem. Rozumiem też niewypowiedziane, a bardzo wielkie obawy mojego przyjścia któregoś dnia i wypowiedzenia tego przykrego zdania “Jestem w ciąży”. Tak, tego chyba boją się najbardziej. Nawet bardziej niż tego, że rodzice obcego im faceta będą mnie oglądać przez następne kilkanaście dni. Robię dobrze, robię źle – nie wiem. Ale chyba czas odciąć pępowinę i żyć na własny, moralny rachunek (nawet jeśli słono za niego zapłacę – napiwków nie przewidujemy).

Ale tak, jutro wyjazd do Warszawy. Rzeszów, godzina 11, Dworzec Podmiejski.

3 uwagi do wpisu “(Nie)moralność

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s