Wyjmijcie popcorn i colę – Ina zalicza odpał za odpałem, wohoho

Korzystając z nieobecności Patryka (ja taka dobra – puściłam go na piwo / ja taka zła – chciałam zostać w domu, bo źle się czuję), wyleję to wszystko, co mi się uroiło w tej pogrzanej łepetynie.7213 8817 480

Tak sobie u niego siedzę od kilku dni, uczę się, jem – no ogólnie „bytuję”. I czo? I strasznie dużo czuję, za dużo. Podoba mi się, lubię go, właściwie to można w tym momencie mówić o początkach „czegoś więcej” (ba dum tss, przerażenie, drżenie rąk, popcorn). Problem polega na tym, że wszystko, co mamy, wszystko, co między nami jest, zaczęło się od tego, że poszliśmy do łóżka. Później okazało się, że on jest spoko, ja jestem spoko, razem jesteśmy super spoko i wtedy przyszedł lipiec i namieszał w mojej głowie. A teraz przyszedł wrzesień i namieszał w niej jeszcze bardziej.

Czemu namieszał? Bo, do kurwy (przepraszam), ubzdurało mi się, że skoro ta znajomość nie zaczęła się jakoś bardzo intelektualnie to czy „coś więcej” w tym przypadku jest możliwe? Czy przypadkiem nie pakuję się w kolejny układ bez przyszłości (jeszcze bardziej niż każdy poprzedni)? Czy nie jest tak, że co zaczyna się seksem, żywi się nim i nim się kończy, a wszystko, co jest po drodze jest tylko złudzeniem powstałym w oparach gniecionego prześcieradła?

3222 965a 480

Nie wiem.

Wszystko dałoby się przetrwać, bo kto ma wyjebane temu będzie dane. Problem w tym, że ja przestałam mieć wyjebane i zaczynam się starać. A jak zaczynam się starać to wtedy wszystko się koncertowo pieprzy. I już mi się myli czy jestem mądra czy nie. Zależy mi, a nie jestem w stanie wysondować na jakim poziomie to wszystko jest w tej ładnej głowie, która co noc teraz koło mnie leży i się śmieje. Nie jestem go pewna, nigdy nie byłam i chyba nigdy nie będę.

Ale tak bardzo mnie pociąga. Tak dobrze się z nim czuje. Nie muszę nic udawać, wszystko jest takie jasne. Dawno nie czułam się z nikim tak,, fajnie. A teraz coś zaczyna się psuć, coś zatęchło, a ja nie wiem jak to znaleźć. Co zrobić, kiedy już znajdę to, co się zepsuło i w milczeniu zatruwa okolicę.

Zaczynam się miotać. Nie chcę się miotać. Ale nie wiem jak to opanować.

Może trzeba wszystko zwalić na hormony? Że okres? Że jestem pomylona? Że.. Nie, najchujowszy z chujowych argumentów na tłumaczenie swoich odpałów detected.

Lubię go, coraz bardziej. Czo zrobisz. Nicz nie zrobisz. Może ulżyłoby mi gdybym mu powiedziała jak bardzo go lubię. A może tylko bym wszystko zepsuła. Nie fię, tak bardzo już nie fię.

8471 4536 480

Jedna uwaga do wpisu “Wyjmijcie popcorn i colę – Ina zalicza odpał za odpałem, wohoho

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s