Polaki-cebulaki

Wsiada sobie do autobusu pan. Na oko koło 50 lat, reklamówka z Carrefoura, stał chyba nawet za mną w kolejce do kasy. Usiadł sobie naprzeciwko mnie i na spokojnie wyciąga paczkę papierosów. Nowe, czerwone Chesterfieldy osiemdziesiątki. I tak jak spokojnie je wyciągnął, tak samo spokojnie zaczął zrywać z nich opakowanie. Nic by nie było w tym niefajnego, każdy robi ze swoim życiem, co chce, gdyby nie to, że co zerwał z tej paczki to rzucał na podłogę autobusu. A kiedy zwróciłam mu uwagę to stwierdził, że “przecie i tak te baby to posprzontajo” i wysiadł na najbliższym przystanku.

A ja jechałam do siebie i tak sobie myślę, że w złą stronę kicamy…

Jedna uwaga do wpisu “Polaki-cebulaki

  1. Cóż, trafiłaś na szowinistę.
    Ja dostaję palpitacji prawie, jak widzę podobne zachowanie, a szczególnie kładzenie brudnych buciorów na siedzeniu w pociągu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s