Chujowa Pani Domu w natarciu

Zbliża się sesja – pokój mam posprzątany, nawet zrobiłam pranie i porozkładałam suche rzeczy po szafkach. Przeczytałam notatki z kultury popularnej i zdecydowałam, że czas na dobry obiadek. I tu zaczyna się magiczna podróż, którą przebyłam w 40 minut – bez pokrojenia się, bez oblania oliwą, bez poparzenia się. Istny cud nad Wisłą!

Soooo – dziś w mojej (wynajmowanej) kuchni królowała kasza jęczmienna z kurczakiem jako baza oraz warzywa i zakupiony w Biedrze ser Burrata (polecam, Ina) + liczne przyprawy. Marchewka, dymka, gruby szczypiorek, pieczarki i ziemniaki. Całkowity czas przygotowania – 50 minut. Jak zjem to, co mi jeszcze zostało (czyli tak około 3/4 tego, co ugotowałam) to spróbuję z ciecierzycą. Tylko błagam, niech mi ktoś wcześniej przypomni, że trzeba ją namoczyć przed gotowaniem!

10906488_804244076277998_8441133693122693251_nMija dziś 2 tydzień mojego niejedzenia w fast-foodach. Bhawo ja!

Jedna uwaga do wpisu “Chujowa Pani Domu w natarciu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s