Emocjonalna sraczka

Czytałam dziś Jaskiera z rana. Mówi, że on i jego dziewczyna nie idą na “50 twarzy Greya” w walentynki. Bo po co dołączać do tego gimnazjalnego szału skoncentrowanego dookoła fikającej bogini w ubraniu z linek i z plastikową kulką w ustach?

Połowa lutego doprowadza mnie do szału, a w tym roku najbardziej. Z okazji sraczki pijarowców wyżej wspomnianego filmu byłam zmuszona do odsubowania kilku portali. “Wybierz się ze swoją drugą połówką na najbardziej oczekiwany film 2015 roku” – a co w sytuacji, kiedy w 2015 roku czekam na “Age of Adaline”? Czy ktoś mnie zaprosi w tym stylu do kina jak zapraszają (a wręcz naganiają-nie przypominam sobie, żebym była krową na pastwisku…) mnie agencje reklamowe “50 twarzy Greya”?

Pocieszające jest za to to, że “Ziarno prawdy” doczekało się uznania i rozreklamowania, bo warto. Polecam. A jeszcze bardziej polecam książkę. Chociaż biorąc pod uwagę obserwacje dotyczące zachowania moich znajomych w stosunku do “50 twarzy Greya” to nie sądzę, by porwali się na coś bardziej ambitnego niż re-read “50 twarzy Greya”. Wydaje mi się, że Playboy ma więcej wartości poznawczej niż trylogia o Greyu.

Niech Wam się nie udziela emocjonalna sraczka co do tej jednej ekranizacji, proszę. Może jest dla nas wszystkich jeszcze jakaś nadzieja. Bo jeśli idziemy na odbiorczą łatwiznę bez żadnej wartości to niestety, ale będziemy mugolami (bo sztuka czytania zaniknie).

4698_c0c1_520

4 uwagi do wpisu “Emocjonalna sraczka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s