Z życia kroatysty (bo to brzmi durnie)

Ja, z indeksem, 3 tygodnie po terminie na rozliczenie zeszłego roku, biegnę godzinę przed otwarciem sekretariatu, żeby tylko nie spotkać Pani B. Pukam, uniżona wchodzę i zaczynam:

-Dzień dobry, ja wiem, że sekretariat jeszcze jest nieczynny, ale nie mogę przyjść później iiiii chciałam się zapytać czy mogłabym ewentualnie zostawić Pani Bożenie indeks?

-Jaaasne, Pani położy na biurku koło pieczątek.

Wychodzę z instytutu – mijam Panią B.

Oszukałam przeznaczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s