Thinking of Paris

Kiedy byłam mała powiedziałam babci, że jestem obywatelem całego świata. Po zamachu w Nowym Jorku miałam wrażenie, że świat mnie zawiódł. Po wczorajszym zamachu w Paryżu stwierdzam, że nie tylko świat mnie zawodzi, ale też sprawia, że jako obywatel całego świata nie czuję się w nim bezpiecznie. Bo czym jest świat, w którym ludzie wychodzą ze swoich domów i już do nich nie wracają? Albo inaczej – jak ufać innym ludziom, skoro mogą spowodować, że mogę nie zobaczyć ukochanej dla mnie osoby?

Nie modlę się za Paryż, modlitwa sama w sobie jest mi obca, ale czytając wiadomości i oglądając nagrania zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby było lepiej? Bo przecież jestem obywatelem świata…

7 uwag do wpisu “Thinking of Paris

  1. Nie wpuszczać do Polski, wywalić z Europy, zbombardować na Bliskim Wschodzie.

    To są drastyczne środki, ale dość się już ludzie (po obu stronach barykady) nacierpieli przez ten okrzyknięty religią system totalitarny.

      1. … a z braku wroga z zewnątrz, Europa wróci do tego, co przez setki lat wychodziło jej najlepiej – zacznie wyrzynać się sama ..

      2. @pocichutku
        Ja bym powiedział, że po ewentualnej kampanii na Bliskim Wschodzie nastroje społeczne stałyby się propokojowe. Tam za to z pewnością zacząłby się niezły powojenny burdel, bo ktoś przecież musiałby trzymać władzę.

  2. Ja nie jestem rasistką, mało mnie interesuje kto z kim śpi i dlaczego wierzy w potwora mięsno-makaronowego, ale jednak czas najwyższy zauważyć, że to co nam, czyli cywilizacji zachodnie,j jest bliskie, czyli demokracja, równość, tolerancja itd. nie jest bliska tamtejszej kulturze. Nie jest im to bliskie, nie cenią takich wartości, a co gorsze, uważają to za zepsucie i zgniliznę, którą należy unicestwić. Jest taki wirus o nazwie poprawność polityczna, która zżera władze, a obywatelom zabiera bezpieczeństwo, niestety. Asymilacja, takie głośne obecnie hasło, owszem są Ci co się zasymilowali, ale jak widać… to bardzo mały procent, znikoma część tych, co przybyli do Europy, większa ma plan wprowadzić tutaj swoje prawa. Niestety, bo fajnie by było, jak dookoła żyli różni ludzie, wierzący i nie, byli razem, ale jednocześnie różniąc się w detalach. Jeśli miałabym wybrać, to wolę bezpiecznie jeździć metrem be sąsiadów „wzbogacających kraj kulturowo”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s