Trochę tego, trochę tamtego

Moi rodzice przeżywają chyba jakieś finansowe tsunami. Zbliżają się mikołajki. Od 4 lat nie dostaję wtedy żadnego upominku, nawet kurna słodkiego banknotu ze sklepu za 30 groszy. W tym roku mama podeszła do sprawy inaczej. Razem z tatą i dziadkiem zafundowała mi słownik za 4 stówy, który bądź co bądź jest mi potrzebny do pisania pracy licencjackiej (kiedy wybierzesz chujowy temat i potrzebujesz takich książek…). Plotka głosi, że na boże narodzenie mam dostać jeszcze inny prezent. A ja się pytam – co im się tak nagle stało, że wypierdalają na mnie tyle pieniędzy? Czy to jeszcze szok po wizycie Patryka we wrześniu?

Z życia sąsiedzkiego – zdecydowanie powinniśmy zasłaniać okna jeśli chcemy się kochać. Wychodząc dziś ze śmieciami jeden z naszych sąsiadów obciął mnie wzrokiem, machnął brwiami i wypalił “Ładne tam macie widoki wieczorami w kuchni”. A byłam pewna, że nie zauważył tego, co działo się w pobliżu blatu, kiedy gotowaliśmy sobie ostatnio obiad…

enhanced-buzz-29883-1373968347-5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s