Dzień pierwszy

Przed 11 wszystko się zburzyło. Dotychczasowy spokój i ład. Kawałek ciała obcego zaanonsował przewrót, którego się tak bardzo bałam. Wszystko działo się szybko, właściwie poza mną- a przecież wszystko w tej sytuacji dotyczy mnie. Telefon, rozmowa przerywana spazmami. Później samochód i ta pustka w głowie. Ja, Patryk i P. pod szpitalem w okolicy. Żarty Patryka nie pomagają, niektóre doprowadzają mnie do szału. Wiem, że jemu ten humor pomaga. Mnie pomaga jego brak w mieszkaniu. To chyba nie jest najlepszy znak. Mam nadzieję, że wszystko szybko się skończy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s