Let the rain wash away…

Dwa dni spędziliśmy na kłótniach. Tak działamy, każdy problem musi być zarówno przegadany jak i przekłócony. Jakieś wnioski? Zdecydowanie kilka jest. Kochamy się, doceniamy się, ale powinnam odrzucić swoje marzenia o tym, że kiedyś będziemy małżeństwem – kto by pomyślał, że w ogóle takie miałam. Czemu odrzucić? Bo teraz wiem, że przez te kilka tygodni targały nim różne emocje, których nie zapomni, ale głównie to, że przez chwilę miał być ojcem, a ja mu to w pewien sposób odebrałam. Więc nie, nawet nie mam żalu, że to marzenie się rozpływa.

Tylko skoro dzieli nas taka przepaść to czy będziemy umieli ze sobą być?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s