Pierwszy dzień…

… na uczelni po długiej przerwie przeleciał szybko i w miarę bezboleśnie. Nie było źle. Było trochę inaczej, bo chyba ja zmieniłam trochę podejście do kilku rzeczy. Mam zaległości, ale niedługo wolne (bo święta) to nadrobię i wszystko będzie ok.

Cieszę się, że wróciłam🙂

Jedna uwaga do wpisu “Pierwszy dzień…

  1. Dużo mnie ominęło, jak widzę. Cieszę się, że wszystko potoczyło się tak, jak chciałaś i miałaś wsparcie bliskich Ci osób. A co do związku… Myślę, że wszystkie emocje jeszcze nie opadły i dlatego tak. Trzymaj się, pozdrawiam ciepło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s