Na zakwasy – Gretkowska!

Ludzie, których znam z liceum czy z gimnazjum się zaręczają, biorą śluby – niektórzy zdążyli już mieć nawet dziecko (ewentualnie dwoje). A ja co? Czytam Gretkowską i rozmasowuję zakwasy po ostatnim maratonie spacerów ze znajomymi.

Jest mi trochę lepiej. Czasem tylko nie widzę dla siebie przyszłości.

Jedna uwaga do wpisu “Na zakwasy – Gretkowska!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s