Licencjacie, why?!

Dziś spotkanie z promotorem. Nie mam wielkich nadziei, bo wiem, co mi powie. Eh, nie umiem pisać takich mądrych prac naukowych jakie są ode mnie wymagane…

EDIT

Wizyta u promotora bardzo przyjemna. Co prawda zostałam wyśmiana, ale szczerość, która się ze mnie wylewała przełamała lody. Zero stresu o licencjat 🙂

Reklamy

Jedna myśl na temat “Licencjacie, why?!

  1. Nie stresuj się, te całe licencjaty i magisterki to takie formalnosci, że masakra. Z palcem w dupsku każdy to napisze i obroni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s