absurdy systemu

Czytam notatki. Dawno zrezygnowałam z wkuwania na pamięć, bo w moim przypadku najzwyczajniej w świecie to nie działa. No ale czytam te notatki i kokot! – wiem o obcym kraju więcej niż o własnym.

Ile uczymy się o polskim systemie ustawodawczym? Ile o historii, o PRL-u? Czy ktoś z nami tak szczegółowo omawiał bezrobocie w poszczególnych regionach i z czego ono wynika? Czy mówiono o polityce i mediach? O demografii i obecnej sytuacji młodych?

Polska szkoła – ktoś powie, że kolejna osoba na nią pluje. Ale po roku nauki o życiu społecznym i politycznym Chorwacji jestem o niej w stanie powiedzieć więcej niż o Polsce. A przecież o Polsce uczyłam się od podstawówki…

Czy to znak, że mogę się zadeklarować jako chorwatka, a nie polka?

Jedna uwaga do wpisu “absurdy systemu

  1. Ja w liceum miałam to na lekcjach z WOS’u i trochę na historii i trochę na Podstawach Przedsiębiorczości, najwięcej własnie na wosie, bo mniej więcej o tym jest ten przedmiot. I o polityce, o mediach, o bezrobociu, o skutkach niżu demograficznego itd. Z tego co jeszcze pamiętam, to w gimnazjum już przewijały się te kwestie. Nie wiem z czego to wynika, bo przecież program jest na cały kraj taki sam, nauczyciele tacy sami jak wszędzie, podręczniki również. Może nas tego uczyli, bo szkoły były w stolicy, ale generalnie ja to miałam na lekcjach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s