fejsbuczenie

co jakiś czas lubię sobie poszperać po fejsbukach osób, które kiedyś znałam – z gimnazjum, z liceum. jest w tym coś z masochizmu – w końcu większości tych osób nie lubiłam, z niektórymi przez lata się zwalczaliśmy po to, żeby później o sobie zapomnieć. ale nie tak szybko! bo ja pamiętam i sprawia mi to jakąś dziwną przyjemność – patrzenie na to jak układa im się życie, z kim się spotykają, gdzie mieszkają, czy mają pracę czy nadal studiują. niektórzy schudli, niektórym przybyło tu i ówdzie, dziewczyny zmieniają fryzury, faceci na zmianę zapuszczają i golą brody.

ale jedno, co rzuca się od razu to fakt, że większość jest już co najmniej zaręczona, jeśli nie mają już dzieci i obrączek na palcach. niektórzy zdążyli się rozwieść i mieć już nową połówkę (czasami tylko wódki). a więc tak sobie patrzę po tych zdjęciach, przeglądam miejsca, w których ci wszyscy ludzie byli, które widzieli. poznaję ludzi, których byli znajomi zabierali w różne strony świata. patrzę w oczy dzieciom osób, które pamiętam jako dzieci.

a ja sobie żyję z dnia na dzień, miałam aborcję, od kilku miesięcy ucinam sugestie Patryka, że kiedyś będziemy małżeństwem. przeszły mi te mrzonki o pierścionkach, drzewie i tych wszystkich pierdołach. aborcja to zmieniła, popatrzyłam na siebie z innej strony, na niego z innej strony, na życie z innej strony i jakoś tak – przestałam marzyć, a pragnienia odstawiłam na bok. wiele moich pragnień zostało odstawione na bok.

smutny ten wpis wyszedł. a jest dziś tak ładnie…

Jedna uwaga do wpisu “fejsbuczenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s