Katar i inne sprawy

Pierwszy tydzień studiów za mną. Będzie ciężko, ale chwilami może być nawet interesująco. Nie mówię, że jestem jakoś bardzo zmotywowana – nie, nie, nie. Raczej przedstawiam bierne zaangażowanie sprawami uczelnianymi. Jednak cieszę się, że tu jestem, bo wiem, że nie zawsze było to jasne i łatwe.

Co do pogody – dalej pizga i zaczynam się przyzwyczajać do myśli, że szybko nie przestanie – czeka nas jeszcze zima przecież. Chociaż chyba już bardziej wolę zimowe przymrozki niż jesienną pluchę. To pierwsze daje małe światełko nadziei, że później będzie już tylko lepiej.

Człowiek, który wymyślił jesień musi się smażyć w piekle. Takie jest moje oficjalne stanowisko w tej sprawie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s