Spierdoliłaś

Piszę pamiętnik. Jakoś tak zawsze było mi łatwiej żyć jak sobie popisałam, co mi tam leży na wątrobie. Łatwiej, szybciej, lepiej. Zdarzyło się tak, że dziś na pisaniu „nakrył mnie” Patryk. Nakrył, bo właśnie tak się poczułam pod jego spojrzeniem – jakbym robiła coś złego.

-No jasne, pewnie obrabiasz mi dupę w zeszyciku. (to akurat fakt, ale nie ujęłabym tego jako „obrabiania dupy”)

Zrobił taką scenę, że niejedna kłótliwa kobieta mogłaby się od niego uczyć. A na koniec podsumował, że spierdoliłam z łóżka jak już się obudził i poszłam sobie pisać.

Wait – czy on właśnie obraził się o to, że nie chciało mi się leżeć w łóżku i poszłam pisać, bo potrzebowałam? No chyba właśnie na to wyszło. Odseparował mnie od znajomych, sprawił, że nie mam z kim pogadać, a teraz nawet pisanie pamiętnika jest złe? Cóż, to nie moja wina, że nie mogę z nim o wszystkim pogadać, bo każdą rzecz traktuje zbyt personalnie albo uważa, że nie ma o czym rozmawiać.

Chyba nie jestem tak szczęśliwa jak mogłabym być…

3 uwagi do wpisu “Spierdoliłaś

  1. Ja się nie znam za bardzo na związkach i romansach, ale skoro się kłócicie, spinacie, pretensje, żale, wyrzuty i nie umiecie się dogadać, to po co jesteście w związku? Zawsze myślałam, że generalnie chodzi o to, aby rozmawiać, wspierać się, być obok i od czasu do czasu się spinać, a nie ze zdecydowaną przewagą awantur itd. W każdym razie zastanów się czy warto dalej w to brnąć i szarpać. Trzym się….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s