Gówno prawda, czyli jak zrozumiałam, że nadaję się do sortowania ziemniaków

Nie lubię tego przełomu w roku, kiedy zdaję sobie sprawę, że nie zrobi się już ciepło – może być tylko gorzej.

Odebrałam przedwczoraj swój dyplom. Prezentuje się naprawdę ładnie – w granatowej oprawie, z uczelnianym orzełkiem w srebrze. Do dyplomu dodany suplement ze wszystkimi moimi ocenami, protokół z obrony, kopia umowy z Instytutem.

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać, co będę robić po studiach i chyba wpadłam w dołek, bo nie potrafię nic dla siebie znaleźć w tych ofertach pracy, które są na rynku. Kim mogę być? Asystentką, recepcjonistką, kasjerką, sprzedawczynią, barmanką… Nie mówię, że to złe zawody, bo przecież ludzie całe życie tak pracują. Chodzi o coś innego. Dopiero teraz zrozumiałam w jak dużym błędzie byłam słuchając przez lata o tym jak wykształcenie wyższe da mi większe szanse na rynku pracy, że ten jeden papierek sprawi, że będę bardziej wartościowa. Gówno prawda. Te wszystkie „jakiekolwiek wykształcenie da ci więcej możliwości” mogę sobie wsadzić do szuflady.

Na obecną chwilę widzę swoje życie w bardzo szarych barwach. Niestety, jest w tym dużo mojej winy. Mogłam się uprzeć przy tych wszystkich kierunkach, na które chciałam iść. Mogłam się uprzeć przy tych wszystkich uczelniach, które chodziły po mojej głowie. Teraz mogę tylko pluć sobie w brodę i zastanowić się jak podnieść swoje kwalifikacje, żebym była faktycznie wartościowa dla rynku pracy. Nie jestem w stanie zbyt wiele ugrać swoim dyplomem – nie ważne jak bardzo będzie ładny i błyszczący.

10702207_703391583088434_3480804256604281998_n

2 uwagi do wpisu “Gówno prawda, czyli jak zrozumiałam, że nadaję się do sortowania ziemniaków

  1. Wydaje mi sie, ze kiedys ci o czyms podobnym pisalem.

    Prawdziwa i smutna konstatacja, ale glowa do gory.

    Dyplom nic ci nie daje, ale tez nie jest zadnym zobowiazaniem. Najwazniejsze to znalezc to co cie „napedza” a reszta przyjdzie sama, kasa tez.

    I nie martw sie jesli jeszcze nie znalazlas tego co cie napedza, znajdziesz.

    (oczywiscie w miedzyczasie rachunki jakos trzeba placic i bla bla bla ale trzymajmy sie tych pozytywnych stron)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s