60 i nic więcej

Na Słowacji leżałam w jednej sali z Magdą. Uśmiałyśmy się, że położyli Magdę i Lenę w jednej sali. Dopiero później przyszedł czas na rozmowy – jak już lody zostały przełamane i pierwsze niepewne spojrzenia poszły w niepamięć.

Ja, 22 lata, studentka z Warszawy. Ona, 43 lata, matka dwojga dzieci z Wrocławia. Ja przyjechałam do kliniki, bo ciąża w tym wieku to nie jest szczyt moich marzeń. Ona – bo nie chce przemeblowywać sobie życia. Rzucić się od nowa w nieprzespane noce, w pieluchy, ząbkowanie…

Jedno zapadło mi w pamięć z tej rozmowy:

„Jesteś taka młoda, nie dziwię się, że tu przyjechaliście. Pamiętam jak ja byłam w twoim wieku – wtedy nie ma miejsca na dziecko. A ja? Nigdy nie byłam za aborcją, raczej mówiłam, że są inne wyjścia. A później okazało się, że jestem w trzeciej ciąży i że chcę ją usunąć. Bo nie chcę tracić posady, nie chcę wszystkiego od nowa budować.”

Brzmi jakkolwiek znajomo w odniesieniu do obecnej burzy na temat Natalii Przybysz? Dla mnie bardzo.

Dobry wieczór, #jestemzNatalią

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s