CHRUM CHRUM

Mam anginę. Ostatni raz chorowałam na tą przykrą chorobę jakieś… kilkanaście lat temu, więc bardzo się zdziwiłam słysząc, że to właśnie to. No i nie da się ukryć – kaszlę, chrząkam i chrumkam od kilku dni. Dostałam antybiotyk, mam kontenerek leków przeciwbólowych i całe łóżko dla siebie, bo Patryk wyeksmitował się na kanapę w salonie. Twierdzi, że może w ten sposób się nie zarazi, ale jak sam przyznaje – zaczyna już powoli czuć brzydki oddech anginy.

Przespałam ostatnio 18 godzin – oczywiście z przerwami na leki i siku. 18.godzin. Błogosławieństwa wynikające z tygodniowego zwolnienia lekarskiego. Jak nie śpię to czytam. Przeczytałam tą serię rosyjskiego pisarza, tą o metrze. Doczytałam jakąś chorwacką książkę, której nie mogłam dokończyć już od kilku miesięcy. W spokoju piję herbatki, bez nerwów jem obiad, nad którym nie musiałam się pocić. Lodówka pełna, a nie byłam na zakupach. Naczynia pozmywane, a nawet nie zamoczyłam najmniejszego palca w wodzie. Podsumowanie? Okazało się, że Patryk potrafi jakkolwiek zająć się domem. Może nie od razu robi wszystkie rzeczy, może nie wszystkie te rzeczy robi idealnie, niektóre nie sprawiają dla niego problemu przez co je pomija, ALE potrafi się zająć. Jestem w szoku. Serio.

Reasumując – jestem chora, śpię dużo, czytam dużo, opierniczam się dużo. Patryk robi wszystko w domu i wygląda na to, że nie sprawia mu to takiego problemu jak zawsze utrzymywał. Jestem zachwycona!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s