Sceny z życia

Stoję w Stokrotce na dziale z mięsem. Chcę kupić sopockiej, 20 deko, nic wielkiego. Pochyliłam się, żeby zobaczyć w jakim stanie jest ta wędlina i w tym momencie ktoś mnie popycha. Odwracam się i zaczynam przepraszać faceta, który przeprasza mnie przepraszającą jego.

Przypatruje mi się i uśmiecha. Stoi koło mnie i ładnie pachnie. I wygląda też – niczego sobie. Pyta się mnie czy 20 deko starczy (pewnie tak). Tylko dla pani? (nie) No to chyba nie starczy (dobrze, że mam sklep blisko). Ja też blisko mieszkam (dziękuję, to wszystko). Ja chyba też kupię sopockiej, dla siebie (miłego wieczoru).

Stał przede mną w kolejce i nie miał tej wędliny. Patrzył się na mnie co chwilę. Przed wyjściem odwrócił się i puścił oczko.

Matko. To już kolejny raz, kiedy jakiś facet próbuje mnie poderwać w Stokrotce. Czy ja wyglądam tak seksownie w rozciągniętej bluzie na tle sopockiej i piersi z kurczaka?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s